|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 17:31, 22 Kwi 2008 Temat postu: Książki |
|
|
Czyli, rozrywka intelektualna "wyższych" lotów* (przy założeniu, że brak umiejętności czytania ze zrozumieniem stanowi chorobę społeczną...).
Czytane, przeczytane, godne polecenia, do sprawdzenia... śmiało, nie krępujcie się
Jestem wielką fanką twórczości Jonathana Carroll'a. Jego książki to majstersztyki. Lubię Andrzeja Pilipiuka, jako człowieka i pisarza, akurat jestem w trakcje czytania przygód Jakuba Wędrowycza -- balsam na szare komórki. W tej samej kategorii znajduje się Terry Pratchett, zwariowany facet
Absolutnie kocham cykl egipski Wilbura Smitha, plus "Ptak słońca", chociaż to już literatura dla koneserów -- głównie dlatego, że to powieści przygodowo-historyczne o Afryce... i odstraszają objętościowo.
W "szufladce" dla koneserów ląduje też Fryderyk Nietzsche.
I na sam koniec mój absolut literacki, Ursula K. Le Guin i jej "Ziemiomorze", książki nad książkami, jak dla mnie.
Przyznaję się też do poczytywania "Harry'ego Potter'a". Bez Severusa ani rusz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Nenia
Translation Team

Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Bochnia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:54, 22 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
W tym momencie mój główny książkowy repertuar stanowią wszelkie podręczniki i vademeca.
Za to w wakacje będę intensywnie nadrabiać zaległości. Czytuję wszystko, co mnie zainteresuję. Może to i wstyd, ale jestem fanką HP na śmierć i życie Poza tym, wszelkie kryminały: Jeffery Deaver, Mary Higgins Clark, James Patterson. Ale dobrym, łzawym romansem nie pogardzę.
No i jeszcze jedna rzecz: Tolkien - w wakacje mam zamiar wreszcie przeczytać Silmarilion, Niedokończone opowieści i Dzieci Hurina, no i drugi raz Hobbita i WP.
I Christopher Paolini, na którego nową książkę czekam z niecierpliwością.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 20:32, 22 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Silmarillion dopadłam po 2 m-cach "czekania" w bibliotecznej kolejce -- jeden egzemplarz książki na cały nasz "pipidówek", za przeproszeniem (to ja powinnam być przeproszona za ten intelektualny zaścianek i przytułek nędzy umysłowej, doprawdy). Było ciężko, ale czytałam cięższe rzeczy, np. Lema. "Pamiętnik znaleziony w wannie", abstrakcja w czystej postaci, a potem "Solaris" -- musiałam googlować co drugie słowo, bo mój humanistyczny mózg tzw., nie był w stanie przedstawić mi tego, co czytałam w postaci wizualnej XD
Życzę powodzenia w nadrabianiu zaległości, ja też mam ich masę i ciągle nie mogę się zebrać. Ale bardzo pozytywnie patrzę w kierunku zakończenia lektury "Krótkiej historii czarownictwa", a potem nic mnie już nie powstrzyma przed "Wspomnieniami Kleopatry".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nenia
Translation Team

Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Bochnia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:27, 22 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Podejrzewam, że całe wakacje spędzę (poza oglądaniem seriali) przeglądając domową biblioteczkę i wyszukując perełek w osiedlowej bibliotece. W zeszłym roku odkryłam, że mają całkiem niezłe zbiory kryminałów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jethro
Admin

Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 634
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kielce Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 0:47, 23 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Silmarillon przeczytałem dwa razy- prawdziwe dzieło sztuki. LotR-a i Hobbita nawet nie liczę Oraz wszelkich "pomniejszych" dzieł Mistrza (Drzewo i Liść, Przygody Toma Bombadila itp). Dzieci Hurina i Niedokończonych Opowieści jeszcze nie miałem w łapkach- a to z powodu mojej lekko burżuazyjnej kolekcji z wydawnictwa Amber- twarda oprawa, kredowy papier, wspaniałe ilustracje Wszystko piękne, poza ceną
Lubię książki z serii CSI (zawiodłem się na Miami), książki Sakpowskiego. Uwielbiam Harlana Cobena. A ostatnio poluję na książkę "Listonosz"- zekranizowanej jako "Wysłannik Przyszłości" z panem Costnerem w roli głównej.
Oprócz tego zazwyczaj czytam podręczniki do mechaniki, matematyki, fizyki i wszelkie tego typu pozycje
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Jethro dnia Czw 23:12, 24 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 7:50, 23 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ja miałam pokrętną przygodę z Sapkowskim, bo zawsze się zarzekałam, że nie będę czytać jego książek, a potem Smarkata (moja siostra) przyniosła do domu Wiedźmina... i na bym się mój opór skończył
Bardzo zręcznie napisane.
LOTRa czytałam w zaskakującej kolejności (jak się mieszka w małym pipidówku, to bierzesz to, co aktualnie jest pod ręką, bo czekać można miesiącami...). Najpierw druga część, a potem trzecia i pierwsza na zmianę. Ubaw.
O, biblioteczka... ja swoją non stop wzbogacam, co doprowadza mamę do szału. Ciągle mnie pyta po co kupuję książki, które już przeczytałam. A ja po prostu muszę je mieć na własność, abym mogla do nich sięgnąć kiedy tylko mi się zechce. Hehehe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jethro
Admin

Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 634
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kielce Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 23:08, 24 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Sapkowski jest dla mnie bardzo ciekawą osobistością... i mam do niego osobisty sentyment- od "Wiedźmina" zaczęła się moja przygoda z fantastyką
Jakiś czas temu czytałem "Dolores" S. Kinga. Świetny thriller psychologiczny. Film był na jej podstawie, ale IMHO tej książki zwyczajnie się nie da oddać w postaci filmu, przy zachowaniu jakości. Ale to tylko moje zdanie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 6:17, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Moja przygoda z fantastyką zaczęła się od UKLG (Ursuli K. Le Guin), brat powiedział: siostra, czytaj fantastykę. To poszłam do biblioteki, do właściwego działu, a tam już czekał na mnie mój Ged... i nie rozstaliśmy się do tej pory. XD.
Filmowa wersja "Ziemiomorza" to totalna klapa, jakby się ktoś na to kiedyś natknął, nie oglądać, lepiej przeczytać. 154 strony i wspaniała podróż.
Sapkowski... kiedyś załapałam się na plotki w znakomitszym towarzystwie i wizerunek Spakowskiego jaki się z tej rozmowy się wytoczył, jakoś mi do gusty nie przypadł. No i znajomy pełzał za mną, cytując mi Narrenturm w wyjątkowo pretensjonalny sposób... Się zraziłam. Zresztą, w głowie mi wtedy był tylko Wicia Suworow...
Wiedźmin, jako postać, bardzo mi się podoba, za to medal się należy. Co do filmu, tudzież serialu... Zebroś się spisał, ale za przystojny jest...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 8:17, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
To teraz ja wtrącę swoje trzy grosze, aha!
Na widok Wiedźmina dostaję wysypki. Zdawałam z niego maturę - znaczy miałam o nim (o serii jako takiej) prezentację na polskim. Od września do kwietnia każdy tom przeczytałam po kilka razy, analizując zdanie po zdaniu. Samo to wystarczy, żeby ulubiona książka obrzydła, ale nie... musiałam jeszcze usłyszeć, że mam pracę nie na temat. Do dziś mi się śni po nocach, brr!
Co do filmu/serialu - Żebrowski owszem, spisał się i owszem, za przystojny jest, ale scenarzystę/reżysera powiesiłabym na suchej gałęzi za spapranie całości.
Ziemiomorze połknęłam w całości w któreś wakacje, kiedy jeszcze byłam piękna i młoda (teraz jestem już tylko piękna). Cudowne, naprawdę
Kiedy blisko osiem lat temu mama przyniosła do domu Harry'ego Pottera, przepadłam bez reszty. Choć na Snape'a zapadłam stosunkowo niedawno.
Władcę Pierścieni czytałam więcej niż trzy razy. Zdecydowanie najbardziej lubię Dwie Wieże.
Co jeszcze? Pochłaniam Pilipiuka (Jakuba Wędrowycza w szczególności, tego faceta nie można nie kochać), Agathę Christie, Kinga, Koontza, Cooka, dla kontrastu Jane Austen i siostry Bronte. A ostatnio wyniosłam sobie z pracy nową pozycję Białołęckiej, czytam i umieram ze śmiechu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 9:09, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Chyba sobie Gadzina wypożyczę, doprawdy... Sapkowski ma fajny styl, niby gawędziarski, ale z polotem. No i te polskie perełki językowe typu: to nie w kij dmuchał (i właśnie dlatego tłumaczenia są złe! bo weź i przetłumacz to na angielski, traci cały urok...).
Wędrowycz pozamiatał! Próbuję właśnie skończyć "Kroniki...", ale mi przeszkadzają... Ten jego pochówek, z flachą w ręku i zmartwychwstanie... ach i jeszcze ten jego pafnuś (w sensie wąż) spod łóżka... Nie no, Pilipiuk jest genialny XD
Siostry Bronte i Jane Austin. Też czytam, ale skłaniam się bardziej ku siostrom Bronte. Książki świetne, filmy w sumie też (jeśli idzie o filmowe "Wichrowe wzgórza" to Fiennes był wyśmienity jako Heathcliff...).
Z klasyków, to jeszcze Sherlock Holmes, sir Arthura Conan Doyle'a, zawsze mile widziany.
Nie wiedziałam, że czytałaś "Ziemiomorze" Kaś... jestem mile zaskoczona.
Snape dopadnie cię prędzej czy później, taka prawda... XD
Cook od Czarnej Kompanii? Rocks. XD.
Brat mi podrzucił, kapitalne. Mam wszystkie w formie ebooków (nie przepadam za taką formą "książki", ale... jak się nie ma co się lubi...).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 9:51, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Tak, Fienneś był genialny jako Heathcliff, ale mimo wszystko film był strasznie okrojony. Generalnie nie lubię, jak filmują książki, które lubię, bo oglądam potem taki film i tylko narzekam. Choć ekranizacja Rozważnej i Romantycznej jest świetna, ale może uważam tak tylko ze względu na Rickmana...
Nie, nie ten Cook od Czarnej Kompanii, ten Cook od Comy:)
I oczywiście, że czytałam Ziemiomorze! Kto nie czytał, ten trąba.
W przygodach Sherlocka Holmesa zaczytywałam się w wieku lat czternastu i przeczytałam niestety wszystko, co mieli w naszej bibliotece. Tak to jest, jak się mieszka na zadupiu...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jethro
Admin

Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 634
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kielce Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 11:43, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ten Cook... Od Comy, Chromosomu 6, Toksyny itd? Polecam (pod warunkiem, nie niekiedy zbyt medyczny język nie odstrasza )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 12:17, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Tak, ten sam.
Mi tam ten medyczny bełkot nie przeszkadza zbytnio, w końcu dorastałam oglądając seriale typu Ostry Dyżur i Szpital Dobrej Nadziei. Poza tym - od czego są google?
Z tych medycznych dreszczowców dobra jest jeszcze Tess Gerritsen, acz w Polsce jej książki jakoś tak nie po kolei wychodzą... Ostatnio u nas ukazał się "Dawca", a to był chyba jej debiut.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yarrow
Mod

Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 1271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Archipelag Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:03, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
A, bo Wasz to Robin, a mój to Glen. I wszystko jasne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jillian
SMod

Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kielce Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:08, 25 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ja uwielbiam Erica Emmanuela Smitha. Oczywiście kocham też "Małego Księcia". Z dzieciństwa mam słabość do "Małej Księżniczki". ostatnio mnie dość zainteresowała twórczość Coelho, ale nawet nie mam czasu się zagłębić w lekturę....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|